Jutro wyróżnia się w kalendarzu niczym jedno, ważkie słowo. Nie randka, nie spotkanie, ale granica, za którą kryje się tajemnica. Dziś wieczorem leży na białym łóżku, otoczona światłem, które nigdy nie gaśnie, i dźwiękami, które można usłyszeć jedynie w idealnej ciszy.
Uśmiecha się tym odważnym, dziecięcym uśmiechem, który wydaje się większy niż cała jej istota. Jej okulary są lekko przekrzywione, włosy potargane, a kolorowa szpitalna koszula próbuje dodać odrobinę koloru do chwili, którą powinien zdominować strach. Jej dłoń dotyka naszej, jakby to było najbezpieczniejsze miejsce na świecie.
Wcześniej nie prosiła o zabawkę ani nic, co mogłoby ją rozproszyć. Chciała kartkę papieru i długopis. Potem napisała zdanie, powoli i rozważnie, jakby każde słowo wymagało odwagi. Kiedy skończyła, uniosła głowę i zapytała bardzo cicho: „Czy mogę dostać serduszko?”.
Serce. Żadnych wielkich obietnic. Żadnych idealnych zdań. Tylko znak, że ktoś o niej myśli, gdzieś, kiedyś, pośród codzienności.
Ciąg dalszy na następnej stronie
Aby zobaczyć pełną instrukcję gotowania, przejdź na następną stronę lub kliknij przycisk Otwórz (>) i nie zapomnij PODZIELIĆ SIĘ nią ze znajomymi na Facebooku.