Reklama

Znalazłem pamięć USB w zupełnie zwyczajnej kiełbasce.

Reklama
Reklama

Podłączyłem pendrive do komputera, nie do końca wiedząc, czego się spodziewać – a to, co zobaczyłem, przyprawiło mnie o dreszcze. Zawierał jedynie folder zatytułowany „OTWÓRZ MNIE”. Wewnątrz znajdował się tylko jeden obraz: zdjęcie mężczyzny śmiejącego się i wpatrującego prosto w obiektyw.

Upuściłem myszkę i po prostu siedziałem, gapiąc się w ekran, a dreszcz przebiegł mi po plecach. Może to był tylko makabryczny żart, ale kto posunąłby się tak daleko, żeby schować pendrive'a w jedzeniu?

Teraz jestem rozdarty między skontaktowaniem się z policją i zleceniem im śledztwa, a po prostu puszczeniem tego płazem i próbą zapomnienia o sprawie. Tak czy inaczej, jedno wiem na pewno: nigdy więcej nie spojrzę na kupioną w sklepie kiełbasę w ten sam sposób.

Aby zobaczyć pełną instrukcję gotowania, przejdź na następną stronę lub kliknij przycisk Otwórz (>) i nie zapomnij PODZIELIĆ SIĘ nią ze znajomymi na Facebooku.

Reklama
Reklama