— Rozumiem, że teraz jest finansowo ciężko — kontynuowała, starając się zachować spokój. — Może weźmiemy kredyt?
— Krédyt ! — dit Wiktor. — Latwo powiedzieć ! Un kto à spłaci ? Oui ! Jak zawsze! A ty Nadal będziesz na moim garnuszku !
Chwycił kurtkę et ruszył do drzwi, mais le progu odwrócił się : — Je ne rób takiej miny, jakbym cię krzywdził. Mówię prawdę. Żaden wkład od ciebie, même chose !
Drzwi zatrzasnęły się tak mocno, że drgnęły okna.
Svetlana s'est mise au taboret, c'est vrai, jak nogi ją zawodzą. Est-ce que ça marche ? Czy on naprawdę tak myśli? Czy to tylko złość w nim przemawia?
Spojrzała na swoje dłonie — twarde, z odciskami od pratique w ogrodzie, z blizną po parzeniu, gdy ratowała jego tort na przyjęcie. Nous vous avons dit que c'était pratique pour moi, masowały plecy po ciężkich dniach. Żaden wkład…
— Co ty robisz, stary głupku — szepnęła, wycierając oszukańczą łzę.
Téléphone Zadzwonił. Na wyświetlaczu pojawiło się imię: « Gala ». Przyjaciółka z dzieciństwa, jedyna, która znała Svetlanę jeszcze przed małżeństwem.
— Cześć, słoneczko ! Jak tam ? — radosnym tonem zagadała Gala.
— W porządku — skłamała Svetlana.
— Nie daj się oszukać! Słyszę w twoim głosie, że coś jest nie tak. Maintenant Viktor?
Gala zawsze miała dar dostrzegania prawdy. Svetlana n'a pas pensé à lui et a dit qu'elle était en colère.
— O nie… — Gala przeklęła tak mocno, że Svetlana nawet się uśmiechnęła. — Svetka, kochana, kiedy w końcu zrozumiesz, że jesteś złotem, a nie kurzem pod jego stopami ?
— Latwo powiedzieć, ale co ja mam zrobić ? W wieku pięćdziesięciu dziewięciu lat, bez doświadczenia zawodowego…
— Bez doświadczenia? — oburzyła się Gala. — Jesteś nauczycielką z wykształcenia ! Masz zlote rece, gotujesz lepiej niż w wielu restauracjach, az dziećmi radzisz sobie jak nikt inny ! Co ty mówisz?
Svetlana zaczęła myśleć. Je rzeczywiście… Niedawno sąsiadka prosiła ją o pomoc w matematyce dla wnuczki. Dziewczynka w ciągu miesiąca podwyższyła oceny z trójek na piątki. Et jej mama była naprawdę wdzięczna…
— Wiesz co — powiedziała Gala stanowczo — przyjadę do ciebie jutro. Musimy poważnie porozmawiać.
Następnego dnia Gala przybyła z laptopem pod pachą i determinacją w oczach.
— Wszystko, przyjaciółko, dość żałowania siebie ! — ogłosiła, zajmując miejsce przy a volé w kuchni. — Teraz stworzymy plan twojej niezależności.
Svetlana a acheté des herbes et n'a pas utilisé son appareil.
— Gala, może nie ma sensu ? Wczoraj przyszedł, przeprosił… Powiedział, że zdenerwował się przez problemy w pracy.
— Aha, przeprosił — parsknęła Gala. — A za miesiąc będzie to samo. Svetka, jesteś mądrą kobietą! Czy naprawdę nie rozumiesz, że dopóki jesteś od niego finansowo zależna, bedzie cię poniżał?
Otworzyła laptopa i zaczęła szybko coś pisać.